C.D.N
Tak jak już mówiłam, obóz dał mi bardzo wiele. Co najważniejsze, dał mi umiejętność taką jak.... Skoki. Wreszcie zaczęłam skakać, ale to tak na prawdę. Ogólnie... Wprowadzenie w całość skoków była bardzo szybka. Pierwsze swoje skoki oddałam zaledwie tydzień przed obozem. I to na wysokości 25 cm. Sukcesem było to, że nie zaliczyłam gleby. Chodź nie powiem... Przed moimi pierwszymi UDANYMI skokami, miałam wiele podejść do przeszkód, ale kończyło się to upadkami.
Po kilku porażkach, zaczęłam myśleć, że kompletnie się do tego nie nadaję. Ale jednak w życiu każdego koniarza, nadchodzi najlepszy przełom! Dla mnie przełomem były udane skoki, a potem obóz. Super nowina? Na 15 października jest zapowiedziany egzamin na Brązową Odznakę Jeździecką. Co z tego będzie? Nie mam żadnego pojęcia, no ale uda się to się uda. Nie, to nie.
Trudno xD Ale ogólnie miałam opisywać obóz prawda? No to tak, na obozie jeździeckim mieliśmy po 2 godziny jazd dziennie. Ujeżdżenie i skoki. Oczywiście nie zawsze dopisywała pogoda na skoki, ale jakoś się udało 3 razy na 5 dni poskakać :p
Jak już pisałam we wcześniejszym poście, były dosiadówki, ale głównie ćwiczyliśmy ujeżdżenie, co o dziwo szło chyba najtrudniej. Na parkurach ćwiczyliśmy równowagę, a najbardziej dobry i widoczny półsiad. Z deszczu pod rynnę. Na obozie przy pierwszych skokach to było tak optymalnie... 40 cm, kolejne 60 cm. Ostatni dzień to po prostu zwalił mnie z nóg. Nasz trener zrobił nam mini odznakę. Parkur był ustawiony na wysokości 80 cm! :o Fakt... Nie wiedziałam, że jest taka wysokość. Ale przeskoczyłam bez upadku! Bez zrzutki! Ale z trochę beznadziejną równowagą.
Rzucona na głęboką wodę, jakoś sobie poradziłam. Ale ta nieszczęsna równowaga... O tyle dobrze, że mam czas jeszcze poćwiczyć ją i ćwiczyłam :3 Aktualnie nie jest źle i tego się trzymajmy.
Stresik jest ogromny przed odznaką, zwłaszcza że muszę jeszcze przysiąść do teorii, ale jednak przez nawał nauki nie mam jak. Na obozie teorię zdałam na 70%... Ale jednak przez ten czas się trochę zapomniało. W końcu miesiąc minął...
Ale myślę, że jeśli zepnę się w tym i przyszłym tygodniu to będzie dobrze :3
Taki w sumie skrót całości, więc teraz zapraszam na filmiki ;) Liczę na to, że się spodobają :p
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz